DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA: ŻYWNOŚĆ I MARZENIA

/DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA: ŻYWNOŚĆ I MARZENIA
DEMOKRATYCZNA REPUBLIKA KONGA: ŻYWNOŚĆ I MARZENIA 2019-04-02T11:55:45+00:00

Nauczyciel, minister, pielęgniarka i ksiądz. Plany na przyszłość dzieci w Kongo nie różnią się tak bardzo od norweskich, pomimo, że codzienność jest zupełnie inna. Dostateczna ilość jedzenia ułatwia dzieciom osiągnięcie swoich marzeń.

Autorzy: Guy-Marin Kamandji and Tormod Nuland Zdjęcie: Catherine Trautes

KAMPINA WIELKIEGO POSTU 2019

Read the article in English 

Les artikkelen på norsk

W Demokratycznej Republice Konga, prowadzi Caritas Norwegia, wraz ze wsparciem ze strony NORAD, programy bezpieczeństwa żywności dla 7200 gospodarstw domowych w północnej prowincji Kivu, Maniema, Bas Kongo i Tanganika. Według Światowego Programu Żywnościowego (WFP) 20 procent dzieci w Kongu cierpi na chroniczne niedożywienie. Rodziny, które uczestniczą w programach Caritas dotyczących bezpieczeństwa żywnościowego, szkolone są jak jeszcze wydajniej produkować żywność oraz jak dostosowywać metody uprawy do zmian klimatu. Poprzez uzyskanie większych plonów rodziny mogą zapewnić wystarczającą ilość jedzenia swoim dzieciom, co z kolei powoduje, że mogą się one łatwiej koncentrować w szkole.

Rozmawialiśmy z niektórymi dziećmi z tych rodzin, aby się dowiedzieć jakie mają marzenia oraz z jakimi problemami borykają się w życiu.

Mało czasu na zabawę

Dzieci mieszkają w różnych wioskach w pobliżu stolicy Kinszasa. W wioskach mieszkają dzieci w domach okrytych strzechą. Matki przygotowują posiłki na ognisku, a dzieci przynoszą wodę ze źródeł, które są oddalone od 3 do 5 kilometrów od miejsca ich zamieszkania. Całą drogę dzieci muszą pokonać pieszo. Po zakończonych zajęciach szkolnych, większość czasu wolnego spędzają na pomocy swoim rodzicom w pracach w domu bądź na polu. Tak więc pozostaje niewiele czasu na zabawę. W wioskach nie ma dostępu do elektryczności, nie mają oni ponadto dostępu do telewizji czy kina. Rodzice najczęściej posiadają jeden telefon komórkowy lub małe radio na baterie, aby pozostać w kontakcie z resztą świata. Podróżowanie jest bardzo trudne. Jeżeli drogi istnieją, to są w bardzo złym stanie i bywają często nieprzejezdne.

Elektryczność nie determinuje marzeń

W Kongu jest wiele dzieci, które żyją w podobnych warunkach, może nawet więcej niż połowa dzieci w kraju żyje na obszarach wiejskich bez prądu. Ale marzenia nie potrzebują prądu, wystarczy spojrzeć na przykłady poniżej:

– Nazywam się Benedicte Lola , mam 12 lat i chodzę do piątej klasy i mam dwóch braci. Jestem teraz w drodze po wodę, muszę iść trzy kilometry z wiadrem na głowie. Moim marzeniem jest zostać nauczycielem. Mam nadzieję, że uda mi się to osiągnąć nawet jeśli nie zawsze mogę się skoncentrować na zajęciach w szkole. Moi rodzice są ubodzy i muszę im pomagać w pracy.

– Nazywam się Bazi Mbala, mam 12 lat i chodzę klasy szóstej. Teraz najbardziej lubię grać w piłkę nożną, ale w przyszłości, mam nadzieję, że zostanę ministrem.

– Nazywam się Bénédicte Mans Anga Malamu, mam 12 lat i chcę zostać krawcową, kiedy dorosnę. Teraz dużo uczę się o roślinach i o ich uprawie wraz z moimi przyjaciółmi.

Makangu Luwiya, ma 8 lat i chce być księdzem, gdy dorośnie. – Teraz chodzę do pierwszej klasy, mam trzech braci i jedną siostrę, mówi Makangu.